Zdrowa dieta

Ostatnio zastanawiam się w jak różny sposób postrzegana i rozumiana jest zdrowa dieta.

Oficjalnie zdrowa dieta powinna być oparta na tzw. piramidzie żywieniowej. Pewnie nie raz widzieliście ten schemat: na samym dole piramidy znajdują się produkty zbożowe, najlepiej z pełnego ziarna, następnie warzywa i owoce, potem rośliny strączkowe i orzechy, wyżej ryby, drób i jajka, na samej górze jako najmniej zdrowe znajdują się tłuszcze nasycone, czerwone mięso, słodycze.

Oczywiście są różne wersje tej piramidy żywieniowej, ale zawsze jako najzdrowsze i najczęściej spożywane zalecane są produkty zbożowe z pełnego ziarna, czyli np. kasze, pieczywo razowe itp. Jako najmniej zdrowe wymieniane są słodycze, oraz tłuszcze nasycone, czyli np. masło.

zdrowa dieta - piramida żywieniowa

jeden z przykładów polecanej oficjalnie piramidy żywieniowej

 

Czy aby napewno taki schemat żywienia jest najlepszy, najzdrowszy dla człowieka?

Do niedawna byłem przekonany, że tak…

Opowiem Wam moją historię.

Przez lata starałem się zdrowo odżywiać, podstawą mojej diety były produkty z pełnego ziarna, bardzo często gościł na stole chleb typu graham, lub inne ciemne, razowe pieczywo, czasem różne kasze, tłuszcze zwierzęce ograniczałem (oczywiście bez przesady),  ale zaczęły pojawiać się pewne  problemy.

Jakie to były problemy?

Nadciśnienie, konieczność częstego jedzenia (co minimum 3 godziny) – inaczej robiło mi się słabo, bóle brzucha, wzdęcia, problemy ze stawami, okresowe bóle głowy, nerwica serca.

Z czasem było coraz więcej niekorzystnych objawów, myślałem, że to wina stresu, siedzącego trybu życia. Doszło do tego, że nie byłem w stanie wysiedzieć w pracy pełnych 8 godzin – bóle brzucha, bóle w nogach, skoki ciśnienia, kołatanie serca. Zgłosiłem się do lekarza – diagnoza:  lekkie nadciśnienie, nadmiar stresu – przepisane leki na obniżenie ciśnienia, oraz uspokojenie serca.

Ciśnienie faktycznie obniżyło mi się, ale inne problemy nadal trwały. Stwierdziłem więc, że musze zacząć się ruszać!

Zacząłem więc biegać – było trochę lepiej, ale to nadal nie to. Bóle brzucha i wzdęcia były coraz częstsze i mocniejsze.

Musiałem coś zmienić w diecie, która była niby zdrowa. Pierwsza myśl – mam nietolerancję laktozy, częściowo się to sprawdziło – faktycznie mleko słodkie mi szkodzi. Niestety objawy trwały nadal. Wtedy gdzieś znalazłem artykuł o glutenie, niektóre osoby są na niego uczulone. Spróbowałem diety bezglutenowej – wystarczyły 2 dni, po których objawy ze strony układu pokarmowego zaczęły znikać.

Ropoczęła się moja edukacja i praktyka związana z tego typu dietą.  Po testach na samym sobie, przeczytaniu kilku bardzo interesujących książek i opracowań wiem, że dieta oparta na produktach pszenicznych, nawet z pełnego ziarna nie jest dietą zdrową dla człowieka.

 

A więc obowiązujący model piramidy żywieniowej to niestety ślepy zaułek.

Nie chcę tutaj poruszać tematu dlaczego duża część dietetyków polecaja akurat taki sposób żywienia, a nie inny, czy są w tym interesy jakiś grup nacisku, czy może wynik niewiedzy. Ja chcę się zająć samą dietą i jej wpływem na organizm.

W następnych wpisach chciałbym przedstawić kilka efektów stosowania przeze mnie diety bezpszenicznej.

 

 

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany


*