Drogie produkty bezglutenowe i tania alternatywa

produkty bezglutenowe
drogie produkty bezglutenowe

Osoba, która przejdzie na dietę bezglutenową, dość szybko zauważy, że ceny gotowych produktów bezglutenowych są wysokie. Stąd panuje powszechna opinia, że dieta bezglutenowa jest bardzo droga. Jak jest naprawdę?

 

Jeśli ktoś by chciał żywić się wyłącznie gotowymi produktami specjalnie oznaczonymi jako bezglutenowe (Gluten free), to faktycznie będzie to konkretny wydatek dla kieszeni. Można jednak do tej diety podejść w sposób bardziej „normalny” i kupno gotowych specjalnych produktów bezglutenowych ograniczyć do minimum. Odniesie się korzyść zarówno finansową, jak i często smakową, czy nawet zdrowotną!

 

Pomyślcie – przecież warzywa, owoce są bezglutenowe, kasza jaglana, gryczana, strączkowe, masło, mięso, jajka, mleko, orzechy  – tak samo!  Takich produktów jest całe mnóstwo, można z nich przyrządzić wspaniałe i zdrowe potrawy, które są też smaczniejsze od tych gotowych kupionych.

Podstawą diety powinny być warzywa, do tego pewna ilość produktów zbożowych – mniejsza niż się to powszechnie uważa. Tutaj mamy do wyboru kasze, o których wspomniałem, oraz mąki z których możemy upiec smaczny chleb. Wcześniej podałem już tu na blogu przepis na chlebek bezglutenowy – który można zrobić w różnych wariacjach smakowych zmieniając część dodatków (orginalny przepis zawiera pokrzywę, jednak chyba lepszy smakowo jest ten bez niej…), można do niego dodać ziarna słonecznika, dyni, niewielką część mąki zamienić na mąkę jaglaną, dodać trochę mąki z amarantusa, orzechowej itp.

Od czasu do czasu można zrobić kaszę jaglaną – do której też można dodawać mnóstwo fajnych dodatków – suszone owoce, mielone zioła, przyprawy, pokrojone w kostkę warzywa (można je wcześniej przygotować na parze), orzechy, słonecznik itp, itd. Po ugotowaniu kaszę mieszamy z konkretną ilością masełka – bardzo poprawia smak.

 

Mięso będzie dobrym źródłem białka, ale uwaga na gotowe wędliny – te zwykłe mają często dodatki z glutenem. Ja proponuję samemu sobie przygotować „wędlinę” – kupujemy kawałek mięsa np. polędwiczkę – posypujemy ziołami przyprawami, solą (chyba że mamy gotową mieszankę przypraw z solą – ale uwaga na niezdrowe dodatki). Całość wkładamy do szklanego naczynia, przykrywamy go z góry – nawet wystarczy folia aluminiowa i pieczemy. Ja ustawiam temperaturę ok 180-190 stopni C i piekę ok 50-60 min. Wychodzi bardzo smaczny kawałek mięsa, który po ostygnięciu można kroić w plasterki i używać zamiast wędliny.

 

W następnych postach podam też ciekawe przepisy na pasty do chleba, oraz na słodkie bezglutenowe wypieki.

 

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany


*